Święty spokój: zioła na stres i bezsenność

11 lipca 2020

Okresy wytężonej pracy, zmęczenie oraz zalew bodźców i myśli negatywnie odbijają się na naszej kondycji psychofizycznej – czujemy rozdrażnienie, podenerwowanie, często gorzej śpimy. W takich przypadkach ukojenie mogą przynieść zioła i wyprodukowane z nich leki.

Surowce o profilu uspokajającym, sedatywnym – czyli tłumiącym aktywność ośrodkowego układu nerwowego (o.u.n.) – są jednym z najmocniejszych atutów fitoterapii. Wprawdzie grupa ta nie jest liczna, ale bardzo dobrze przebadana i chętnie akceptowana przez pacjentów, o czym świadczy gros preparatów aptecznych o wyrobionej renomie i szereg nowych, dopiero wchodzących na rynek.

Zioła można podzielić na dwie grupy: bazowe, czyli o silnym, potwierdzonym klinicznie działaniu oraz wspomagające – słabsze terapeutycznie, niekiedy o nieco innym charakterze, ale w ujęciu ogólnym wykazujące efekt synergistyczny, korzystny dla pacjenta. Do surowców bazowych zaliczymy korzeń kozłka, szyszki chmielu, liście melisy oraz ziele męczennicy. Natomiast do wspomagających należą m. in. kwiaty lawendy, kwiatostan rumianku, korzeń arcydzięgla czy ziele serdecznika. Zasadność i efektywność niektórych ziół uzupełniających terapię jest kwestionowana – mowa tu o zielu owsa, zielu nostrzyka oraz o zielu ruty, wywodzących się z tradycji ludowej.

 Korzenie kozłka lekarskiego (Radix Valerianae) są najważniejszym surowcem uspokajającym we współczesnej fitoterapii. Za pożądany efekt terapeutyczny w największym stopniu odpowiedzialne są irydoidy estrowe – walepotriaty, których zawartość w surowcu waha się pomiędzy 1-2%. Wprawdzie istnieją kozłki, w których tych związków jest więcej np. V. edulis zawiera nawet do 8%, ale są z tego względu trudniejsze w dawkowaniu i mniej bezpieczne dla pacjenta. Walepotriaty są wrażliwe na wysoką temperaturę i upływ czasu, dlatego kupując suszone korzenie zawsze warto sprawdzić termin zbioru, aby nie nabyć surowca zleżałego, o bardzo słabym działaniu.

 Części podziemne kozłka zawierają olejek eteryczny (do 2%), frakcję flawonoidową, terpeny (zwłaszcza kwas walerenowy) oraz szereg kwasów fenolowych. Wszystkie wymienione grupy związków aktywnych działają ze sobą synergistycznie, hamując aktywność ośrodkowego układu nerwowego. Dlatego surowiec działa uspokajająco w stanach napięcia nerwowego, łagodząco przy uczuciu rozdrażnienia, niepokoju oraz nadpobudliwości emocjonalnej i motorycznej, a także ułatwia zasypianie.

Ponadto związki obecne w kozłku lekarskim rozkurczają mięśnie w obrębie układu moczowego, pokarmowego i dróg żółciowych. Należy pamiętać, iż osiągnięcie efektu sedatywnego wymaga dłuższego stosowania, co dotyczy nie tylko Radix Valerianae w formie mieszanek ziołowych, ale również leków bez recepty. Preparaty te zawierają suchy ekstrakt, który wykazuje pożądane działanie tylko w dawce powyżej 600 mg/dzień.

Nieodłącznym towarzyszem kozłka jest chmiel zwyczajny, dostarczający dwóch rodzajów surowców – owocostanów popularnie nazywanych szyszką (Strobilus Lupuli) i żółtego proszku zwanego lupuliną (Lupulinum), który w rzeczywistości składa się z gruczołów włosków wydzielniczych. Surowce te zawierają olejek eteryczny (do 3%) z dominującą frakcją terpenową (mono- i seskwiterpeny), nieco żywic ze związkami goryczowymi oraz flawonoidy.

Chmiel bardzo rzadko występuje samodzielnie w recepturach, działa uspokajająco i nasennie słabiej od kozłka, ale bardzo dobrze uzupełnia jego działanie. Z tego powodu Komisja E jedną z monografii poświęciła stałemu zestawieniu kozłka i chmielu, opisując zakres stosowania tego połączenia jako stany niepokoju i zaburzenia zasypiania pochodzenia nerwowego. Lupulina jest uważana przez niektórych naukowców za anafrodyzjak, czyli środek obniżający popęd płciowy (libido).

Pytając Polaków o roślinę leczniczą działającą uspokajająco, chyba niemal wszyscy odpowiedzią: melisa! To roślina trudna dla przemysłu zielarskiego, albowiem jej największy atut jest niezwykle delikatny i lotny. Mowa o olejku eterycznym, którego jest doprawdy niewiele – najwyżej 0,3-0,4%. Dzięki cytralom, cytronelalowi, geraniolowi i innym monoterpenom charakteryzuje się przyjemnym, orzeźwiającym aromatem.

W liściach melisy (Folium Melissae) występują także kwasy fenolowe, flawonoidy i gorycze. Surowiec wykazuje działanie obniżające próg wrażliwości o.u.n., co nie jest tożsame z jego tłumieniem – efektywność jako zioła pojedynczego jest umiarkowana, ale znacznie wzrasta w połączeniu z innymi składnikami, nawet tymi z grupy uzupełniającej.

Melisę lekarską zaleca się w przypadkach łagodnego niepokoju, ogólnego napięcia nerwowego z towarzyszącymi problemami czynnościowymi układu pokarmowego. Bardzo często problemy dnia codziennego przekładają się na dodatkowe kłopoty – złe trawienie, skurcze, zaparcia. Surowiec wykazuje efekt przeciwskurczowy i delikatnie wiatropędny, co pomaga eliminować lub przynajmniej łagodzić towarzyszące dolegliwości. Melisę poleca się także w zaburzeniach zasypiania i to nie tylko w rozumieniu doustnym, ale również zewnętrznym – łatwiej zapada się w sen przy słodkim, kojącym zapachu.

Ostatnią rośliną leczniczą z grupy bazowej jest męczennica cielista, zwana również passiflorą. Jej kuzynka – męczennica jadalna – dostarcza nadzwyczaj smacznych owoców marakui. Passiflora naturalnie występuje we wschodniej części kontynentu północnoamerykańskiego, zatem ten surowiec leczniczy jest w całości importowany, w odróżnieniu od kozłka, chmielu czy melisy.

W zielu męczennicy (Herba Passiflorae, niekiedy także kwiat Flos Passiflorae) występują śladowe ilości alkaloidów indolowych, relatywnie duża (do 3%) grupa flawonoidów, fitosterole i kwasy tłuszczowe. Surowiec działa słabo na o.u.n., prawdopodobnie najsłabiej ze wszystkich dotychczas wymienionych, ale bardzo dobrze sprawdza się w preparatach złożonych ułatwiających zasypianie i wspomagających organizm przy wyczerpaniu nerwowym.

Przetwory z passiflory obniżają ciśnienie krwi i rozkurczają mięśnie gładkie przewodu pokarmowego. Ze względu na delikatne działanie, passiflora znajduje się – niekiedy w połączeniu z melisą, miłorzębem, czy głogiem – w lekach przeznaczonych do terapii zmian charakterystycznych dla wieku podeszłego.

Natura oddała w nasze ręce prawdziwe bogactwo ziół, których działanie zostało potwierdzone naukowo. To jak je wykorzystamy, zależy już tylko od nas.

tekst: Bartłomiej Byczkiewicz

www.manualzielarski.pl

fot. Pixabay

 

Więcej informacji na temat wybranych surowców roślinnych o działaniu uspokajającym znajdziesz tutaj:

Passiflora – nowe źródło leków?

Dodaj komentarz